Liam:
- Dlaczego nie wchodzisz?
Wiedziałem ze zapyta. Co mam odpowiedzieć? Stawałem się co raz bardziej zdenerwowany. Naprawdę ją lubię. Przecież nie powiem jej że potrzebuje zaproszenia, bo jestem wampirem.
Alice:
Dlaczego nie wchodzi. Pewnie tylko żartował że mnie lubi. Ale w końcu usłyszałam odpowiedź.
-Rodzice wychowali mnie, że nie wchodzi się do czyjegoś domu b4ez zaproszenia.
- A spoko. Zapraszam pana do swojego domu. Wejdzie pan?
- Z przyjemnością.
- Rozgość się. Ja pójdę do swojego pokoju zostawić plecak i wezmę torbę. Jeżeli chcesz coś do picia to weź sobie z kuchni, dobrze?
- Ok. Nie przejmuj się mną. Będę czekał cierpliwie na ciebie.
- To nie potrwa długo obiecuje.
Pobiegała szybko do swojego pokoju. Rzuciłam plecak na podłogę i wyciągnęłam z szafy moją ulubioną torbę. Poszłam jeszcze na chwile do łazienki poprawić makijaż i uczesać się. Zeszłam na dół i zobaczyłam, że Liam ogląda moje zdjęcia. Wiedziałam, że zabije kiedyś rodziców za nie. Pobiegłam szybko do niego i zabrałam zdjęcie, a inne położyłam fotografią w dół.
- Proszę zapomnij co widziałeś na tych zdjęciach.
- Dlaczego, bardzo ładnie wyszłaś.
Myślałam że zaraz spalę się ze wstydu. Popatrzyłam na niego oczami błagającymi by się zgodził.
- Dobrze, tylko nie patrz już na mnie takim wzrokiem zgoda?- Wyciągnął dłoń w moją stronę.
- Zgoda.- i uścisnęłam mu dłoń.- Idziemy na te lody?
- Jasne.
- Pamiętaj ty stawiasz.
- Wiem, a mogło by być inaczej. Przecież cię zaprosiłem.
świetne opowiadanie i rozdział :D czekam na nowy!
OdpowiedzUsuńpopieram Anie ,ciekawe co dalej . .
OdpowiedzUsuńawwwwww! <33 najlepsze opowiadanie jakie czytałam!
OdpowiedzUsuńwbijaj też do mnie :>
http://iloveharryandtwixes.blogspot.com/2012/02/prolog.html